Bankowe tytuły egzekucyjne-komentarz mec. Głowackiego

Zabraliśmy głos w ważkiej dyskusji. Temat bankowych tytułów egzekucyjnych od lat budził spore kontrowersje. Mec Włodzimierz Głowacki skomentował dla „Gazety Prawnej” instytucję bankowych tytułów egzekucyjnych tuż przed wydaniem przez Trybunał Konstytucyjny wyroku, który orzekł o niekonstytucyjności BTE ze względu na naruszenie zasady równości wobec prawa.

Więcej w artykule pobierz

Pamiętajmy o autorskich prawach osobistych pracowników (i nie tylko ich)

Przenoszenie praw autorskich jest elementem codziennego obrotu prawnego. Prawa te przenoszone są przede wszystkim w wyniku wykonywania umowy o pracę – pracodawca nabywa prawa autorskie do utworów opracowywanych przez pracowników, jeżeli utwory te powstały
w wyniku wykonywania obowiązków takiego pracownika, określonych w umowie o pracę. W związku z tym np. praca wykonywana „przy biurku” jak praca informatyka czy dziennikarza najczęściej wiąże się z codziennym przenoszeniem praw autorskich (o ile pracodawca utwory przyjął). Podstawą takiego przeniesienia jest zwykle art. 12 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych lub też art. 74 ust. 3 tej ustawy w przypadku programów komputerowych. Przepisy te znajdują zastosowanie, jeżeli umowa o pracę milczy w przedmiocie praw autorskich.

Prawo autorskie składa się natomiast z dwóch rodzajów praw:

a)       autorskich praw majątkowych,

b)       autorskich praw osobistych.

Prawa majątkowe uprawniają do „korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu”. Oznacza to np. prawo do opublikowania utworu i czerpania zysków z takiej publikacji.

Prawa osobiste natomiast chronią, najogólniej mówiąc, „więź twórcy z utworem”. Prawami osobistymi są np. prawo do oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo, prawo do nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania, czy też prawo do decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności.

Należy podkreślić, że potocznie rozumiane pojęcia „przeniesienie praw autorskich” nie oznacza wcale przeniesienia obu rodzajów wyżej wymienionych praw. Autorskie prawa osobiste są bowiem niezbywalne, więc w ogóle nie mogą być przeniesione, twórca nie może także się ich skutecznie zrzec. Autorskie prawa osobiste zawsze przysługiwać będą twórcy.

W związku z tym pracodawca musi respektować autorskie prawa osobiste swoich pracowników, tzn. powstrzymywać się od działań, które osłabiają lub zrywają ową „więź twórcy
z utworem”. Oznacza to przede wszystkim, iż pracodawca nie może „podpisać się” pod utworem zamiast pracownika ani też pod takim utworem nie może być podpisany inny pracownik, np. przełożony. Pracodawca nie może również samowolnie wprowadzać zmian do utworu wpływających na jego formę lub też treść merytoryczną. Bez zgody pracownika pracodawca nie może także rozpocząć rozpowszechniania utworu (nieudzielenie takiej zgody ze strony pracownika może jednak być postrzegane jako naruszenie jego obowiązków pracowniczych). Dozwolone jest natomiast wprowadzanie zmian niewpływających na więź z utworem jak np. dokonanie poprawek interpunkcyjnych.

Istnienie praw osobistych może być jednak problematyczne dla nabywcy praw autorskich, przede wszystkim ze względu na prawo do nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania. Sam twórca może również nie być szczególnie zainteresowany wykonywaniem swoich autorskich praw osobistych. Dlatego też, dla wzmocnienia pewności obrotu prawami autorskimi przyjmuje się, iż mimo niemożliwości zrzeczenia się lub zbycia praw osobistych, twórca może zobowiązać się do ich niewykonywania lub też wyrazić zgodę na wykonywanie tych praw przez inną osobę. Są to jednak zawsze dodatkowe czynności – więc bez ich dokonania z pracownikiem, pracodawca nie będzie mógł samowolnie wkraczać w autorskie dobra osobiste pracownika.

Jednakże wykonywanie autorskich dóbr osobistych będzie skuteczne mimo zobowiązania się do ich niewykonywania (twórca narazi się jednak na odpowiedzialność kontraktową, a więc np. na konieczność zapłaty odszkodowania), a udzielona przez twórcę zgoda może być zawsze cofnięta. Zaciągnięcie zobowiązania o niewykonywaniu praw może też być niekiedy postrzegane jako obejście zakazu zrzeczenia się autorskich dóbr osobistych – a więc nieważne jako obejście prawa. Dlatego nie ma stuprocentowo pewnego zabezpieczenia nabywcy praw autorskich przed prawami osobistymi twórcy i w każdym przypadku należy się z nimi liczyć.

Nieco odmienne zasady odnoszą się do programów komputerowych; nie dotyczy ich bowiem prawo do nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania, prawo decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności oraz prawo do nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. Oznacza to, iż prawa osobiste pracowników-informatyków są określone węziej, gdyż pracodawca może samodzielnie wprowadzać zmiany do programów komputerowych oraz decydować o rozpoczęciu ich rozpowszechniania.

Praktyczne Wykorzystywanie Arbitrażu w Polsce

Arbitraż mimo zalet przedstawionych w artykule „Sądownictwo polubowne (arbitrażowe)”[1] nadal wykorzystywany jest jako droga rozwiązywania sporów w nieznacznym zakresie. Jak wynika ze statystyk tylko niewielki odsetek spraw sądowych rozpatrywanych jest przez sądy arbitrażowe. Dzieje się tak z kilku względów. Na pierwszymi miejscu ciągle jeszcze wymienić należy nikłą świadomość społeczeństwa co do istnienia tej drogi rozwiązywania problemów, a tym bardziej zasad na jakich funkcjonuje sądownictwo polubowne. Po drugie, wciąż można zauważyć dużą dozę nieufności i liczne obawy przed kierowaniem spraw na drogę postępowania arbitrażowego, co jest pochodną wspomnianej nikłej znajomości reguł rządzących postępowaniem arbitrażowym.

Aby zapoznać się z pełną wersją artykułu kliknij pobierz

Używanie środków pirotechnicznych podczas meczu – komentarz dla telewizji WTK

Decyzją wojewody druga trybuna INEA Stadionu została zamknięta na mecz Lecha Poznań z Koroną Kielce. Powodem jest użycie rac przez kibiców w czasie ostatniego meczu z Legią Warszawa. Na temat możliwości użycia środków pirotechnicznych podczas meczu piłki nożnej wypowiedział się dla telewizji WTK aplikant radcowski Sławomir Marciniak. Link do komentarza prawnego wyemitowanego w programie „Puls Dnia” poniżej:

http://wtkplay.pl/video-id-17205-kibice_ukarani_za_race_na_meczu_z_legia