Problematyka udziału obowiązanego w sprawach o zabezpieczenie roszczeń niepieniężnych

Postępowanie zabezpieczające jest często wykorzystywanym w praktyce środkiem uzyskania tymczasowej ochrony prawnej.  Każdy kto zamierza skorzystać z tej instytucji prawnej, powinien mieć jednak na względzie, że postępowanie to nie w każdym przypadku przebiega według tych samych zasad. Z pozoru drobne różnice mogą mieć ogromne znaczenie dla przyszłego postępowania merytorycznego i możliwości osiągnięcia pożądanych rezultatów. Jedną z tych pozornie nieistotnych kwestii jest problematyka doręczeń postanowień zapadłych w postępowaniu zabezpieczającym stronie przeciwnej – obowiązanemu.

Kodeks postępowania cywilnego rozróżnia dwa rodzaje postępowania zabezpieczającego, w zależności od rodzaju roszczenia podlegającego ochronie. Pierwszym rodzajem tego postępowania jest postępowanie dążące do zabezpieczenia roszczeń pieniężnych, drugim postępowanie w celu zabezpieczenia roszczeń niepieniężnych.

Oba rodzaje postępowania zabezpieczającego różnią się w pewnym zakresie, co wynika z potrzeby dostosowania ich do specyfiki roszczeń podlegających ochronie. Wskazane odmienności dotyczą między innymi doręczeń postanowień w przedmiocie udzielenia bądź odmowy udzielenia zabezpieczenia. Negatywne dla uprawnionego postanowienie rozstrzygające o zabezpieczeniu roszczeń pieniężnych nie podlega doręczeniu obowiązanemu – podmiotowi, przeciwko któremu skierowane jest zabezpieczenie. Zażalenie uprawnionego oraz negatywne postanowienie tego zażalenia również nie zostaną doręczone obowiązanemu. Całe postępowanie będzie toczyć się bez wiedzy obowiązanego, co ma zapobiec podjęciu przez niego działań zmierzających do uniemożliwienia późniejszego wykonania orzeczenia merytorycznego, kończącego daną sprawę cywilną.

Rzecz ma się zgoła odmiennie w przypadku  zabezpieczenia roszczeń niepieniężnych – w tym przypadku obowiązany otrzyma zarówno negatywne postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia jak i odpis ewentualnego zażalenia. Może zatem w pełni uczestniczyć w postępowaniu zabezpieczającym. Co jednak ważniejsze z praktycznego punktu widzenia, poweźmie on wiedzę o działaniach uprawnionego.

Powyższe może mieć dla uprawnionego poważne konsekwencje. Uprawniony nie tylko traci element zaskoczenia, tak istotny przy podjęciu koniecznych działań sądowych, ale wywoła on konsekwencje wręcz odwrotne do zamierzonych, czyli zaalarmuje obowiązanego. Jest przy tym oczywistym, że racjonalny obowiązany, mając informacje o zbliżającym się postępowaniu i ryzyku przymusowej realizacji świadczenia, podejmie wszelkie kroki, aby jak najlepiej przygotować się do obrony. Co jednak zdecydowanie ważniejsze, obowiązany może również zdecydowanie wcześniej podjąć  starania, by praktycznie uniemożliwić wykonanie przyszłego orzeczenia merytorycznego.

Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że sądy nie wypracowały w tym zakresie jednolitej praktyki. Część sądów nie dopuszcza bowiem udziału obowiązanego w postępowaniu zabezpieczającym. Przeważa jednak wykładnia zapewniająca udział obowiązanego w tym postępowaniu.

Wskazana różnica w przedmiocie doręczeń w postępowaniu zabezpieczającym roszczeń pieniężnych i niepieniężnych może mieć bardzo istotne znaczenie praktyczne i należy mieć ją na względzie przy składaniu wniosku o zabezpieczenie roszczenia. W obecnym stanie prawnym uprawniony musi podjąć ryzykowną decyzję – czy w ogóle składać wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczeń niepieniężnych przed wniesieniem pozwu lub wniosku w postępowaniu nieprocesowym.

Najbardziej praktycznym i korzystnym rozwiązaniem dla podmiotu poszukującego ochrony swoich praw w postępowaniu cywilnym w kontekście powyższych uwag wydaje się złożenie wniosku o udzielenie zabezpieczenia razem z pozwem lub wnioskiem w postępowaniu nieprocesowym.

W tym przypadku sąd powszechny rozpocznie rozpoznanie wniosku o udzielenie zabezpieczenia „równolegle” do rozpoznania sprawy merytorycznej. Nawet w przypadku negatywnego rozpoznania wniosku  udzielenie zabezpieczenia uprawniony nie ucierpi z powodu daleko idących następstw związanych z doręczeniem postanowienia obowiązanemu. Tym samym uprawniony zyskuje szansę uzyskania tymczasowej ochrony prawnej – zabezpieczenia – nie podejmując właściwie żadnego ryzyka.

Roszczenie posesoryjne – szybka ochrona

Gdy nasze posiadanie rzeczy zostało naruszone, możemy wystąpić do sądu z powództwem posesoryjnym, na podstawie art. 344 k.c. Treść roszczenia obejmuje żądanie przywrócenia stanu poprzedniego i zaniechania naruszeń. Legitymacja czynna do wystąpienia z powództwem przysługuje aktualnemu posiadaczowi. Co istotne możliwość wystąpienia z powództwem posesoryjnym ma zarówno posiadacz samoistny, jak i posiadacz zależny. Możliwości tej nie determinuje także dobra lub zła wiara posiadacza. Legitymowanym biernie jest ten, kto samowolnie naruszył posiadanie, jak również ten na czyją korzyść naruszenie nastąpiło. Zwracając uwagę na ogólne brzmienie art. 344 k.c. należy wskazać, że z roszczeniem można wystąpić także przeciwko właścicielowi rzeczy, jeśli tylko samowolnie naruszy on nasze posiadanie. Przez wspomniane naruszenie rozumieć należy dwie sytuacje: zarówno zakłócenie posiadania rzeczy, jak i pozbawienie jej posiadania.

Niewątpliwą zaletą  postępowania posesoryjnego, w porównaniu do powództwa negatoryjnego, bądź windykacyjnego jest jego szybkość. Zgodnie bowiem z art. 478 k.p.c. sąd nie rozpoznaje samego prawa (a więc do kogo tak naprawdę rzecz należy), ani też dobrej wiary pozwanego, a jedynie ostatni stan posiadania. W konsekwencji, nie trzeba udowadniać przed sądem, że przysługuje nam tytuł prawny do rzeczy, czas trwania procesu ulega skróceniu i umożliwia szybsze uzyskanie ochrony, a co za tym idzie odzyskanie posiadania. Co należy zatem wykazać występując z powództwem posesoryjnym do sądu? Przede wszystkim ostatni stan posiadania, a więc to, że rzecz przed naruszeniem pozostawała w naszym posiadaniu oraz fakt samowolnego naruszenia. Zgodnie z art. 342 k.c. nie wolno samowolnie naruszać posiadania, chociażby posiadacz był w złej wierze. Zakaz w wymienionym przepisie został sformułowany w taki sposób, że dotyczy każdego, nawet osoby, która posiada tytuł prawny do rzeczy.

Za możliwością udzielenia powodowi szybkiej ochrony przemawia także to, że sąd, na podstawie art. 333 § 2 k.p.c. może nadać wyrokowi uwzględniającemu roszczenie posesoryjne rygor natychmiastowej wykonalności.

Osoba, przeciwko której zostało skierowane roszczenie posesoryjne może bronić się przedstawiając prawomocne orzeczenie sądowe lub innego organu państwowego powołanego do rozpoznawania spraw tego rodzaju. Z treści przedstawionego przez pozwanego orzeczenia musi wynikać, że stan posiadania powstały wskutek naruszenia jest zgodny z prawem. Podkreślenia wymaga tutaj aspekt czasowy – wspomniane orzeczenie musi zostać bowiem wydane po dokonaniu naruszenia posiadania.

Roszczenie o ochronę wygaśnie jeśli nie będzie dochodzone przez rok od chwili naruszenia. Warto zaznaczyć, że termin ten płynie niezależnie od wiedzy osoby uprawnionej o fakcie naruszenia. Podany termin nie jest terminem przedawnienia.

Wystąpienie z powództwem posesoryjnym do sądu, zgodnie z art. 27 pkt 7 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych wiąże się z koniecznością uiszczenia opłaty od pozwu w wysokości 200 zł.

W razie wydania korzystnego wyroku na podstawie uwzględnienia roszczenia posesoryjnego, zgodnie z art. 345 k.c. posiadanie przywrócone uważa się za nieprzerwane. Warto także wskazać, że roszczenie posesoryjne nie przysługuje w stosunkach pomiędzy współposiadaczami tej samej rzeczy, gdy nie można ustalić zakresu współposiadania.